czwartek, 29 stycznia 2015

Rozdział 5#

Luke Pov
Wracaliśmy już do domu. Myślę, że Rose jakoś dała sobie rade
- Rose jesteśmy! - krzyknąłem lecz nie dostałem odpowiedzi
Zaczęliśmy wszyscy jej szukać. Jednak nigdzie jej nie było.
- Cholera! A jak to oni ją porwali?! - wydarłem się zdenerwowany
- Można to łatwo sprawdzić - powiedział Ashton, po czym wyjął nadajnik GPS
- Kiedy ty zdążyłeś to założyć? - zapytał Calum
- Na samym początku. Lepiej było się ubezpieczyć na takie sytuacje jak teraz - stwierdził Irwin
- Dobra robota stary - poklepałem go lekko w ramię 
- Już ją namierzyłeś? - zapytał Michael
- Taa... Jest w tym lesie przy obwodnicy - odpowiedział Ashton
Zacząłem poważnie się niepokoić 
- Ejj... Co ty martwisz się o nią?! - zapytał z kpiącym uśmieszkiem Calum
- Oni mogą ją tam zabić pacanie! - wrzasnąłem 
- Dobra, zamknijcie już te mordy! Bierzemy broń i zapierdalamy tam bo nie ma dużo czasu! - krzyknął Michael
Szybko się zebraliśmy i ruszyliśmy w drogę.
***
Dotarliśmy do tego przeklętego lasu.
- Patrzcie tam jest chyba jakiś magazyn! - pokazał dłonią Ashton
- Jedź tam - nakazałem naszemu kierowcy, którym był Michael
Samochód zostawiliśmy trochę dalej od budynku, po to by nie zostać zauważonym. Powoli z bronią w rękach kierowaliśmy się do środka. Drzwi były zamknięte, lecz szybko je wyważyliśmy, a wtedy pojawiło się towarzystwo. Wszyscy złapaliśmy pistolety i zaczęliśmy strzelać w naszych wrogów. Gdy wszyscy leżeli już na podłodze, zaczęły się nasze tortury.
- Gadaj gdzie ona jest?! - krzyknąłem na jednego z nich
- Kto?!
- Dziewczyna którą porwaliście! - wściekły kopnąłem go w brzuch, ale ten stracił przytomność
Reszta też ucichła. Co za samoluby!
Zaczęliśmy chodzić po całym domu w poszukiwaniu Rose...
***
Powoli traciłem już nadzieje, że ją jeszcze kiedyś zobaczę, gdy nagle Michael wydarł się na cały akumulator.
- Jest!
My w natychmiastowym tępię ruszyliśmy na górę i to co tam zastaliśmy całkowicie mnie dobiło. Leżała zawinięta w jakiś stary worek, cała posiniaczona i nieprzytomna.
- O mój boże, co oni jej zrobili - powiedział załamany
- Zabieramy ją stąd - powiedziałem po czym wziąłem ją na ręce  i zaniosłem do samochodu. 
Szybko wróciliśmy do domu, położyłem ją na kanapie w salonie.
Chłopaki pojechali do siebie, by odpocząć po dzisiejszych wydarzeniach. Ja włączyłem telewizor i opatrzyłem rany Rose.
Potem okryłem ją ciepłym kocem, żeby nie zmarzła i położyłem się obok niej szybko zasypiając...
________________________________________________
Hej!!! I jak rozdział??? Miał być jutro, ale nie wiem czy będe miała jutro jak wejść więc dodałam dzisiaj ;) Dam wam taki mały spojler. W
następnym rozdziale ckliwie dosyć będzie xDD
 To co? Do następnego!!! ;* xx

piątek, 23 stycznia 2015

Plissss kochani komentujcie!!!!

Kiedyś były komentarze,a teraz nie wiem co się stało.Przykro mi że nie dodawałam nic tyle czasu,ale miałam depresje i byłam całkowicie pozbawiona weny :(((((((
Proszę nie odchodźcie bo będe musiała zawiesić lub usunąć to opowiadanie,a tego nie chcem ;((((((((

Zwiastun 'One Night'#

Oto pierwszy oficjalny zwiastun One Night.Prawdopodobnie będzie jeszcze jeden bo zkładałam zamówienia na wielu stronach ;)
+Rozdział pojawi się za tydzień w piątek,bo w tym tygodniu dodałam reszte 3 i nowy czyli 4.
5 rozdział za tydzień!!!
No no to tyle papa! Myśle,że zwiastun powinien się wam choć troszkę spodobać :pppppp



środa, 21 stycznia 2015

Rozdział 4#

Luke Pov
Zawieźliśmy papiery do tego pieprzonego Brisbane.Nie żebym nie lubił tego miasta,no ale trochę
czasu trzeba poświęcić aby tam dojechać.
Teraz na szczęście wróciliśmy już do domu.
-Jesteśmy!-krzyknąłem lecz nie usłyszałem żadnej odpowiedzi
-Może jeszcze śpią-zasugerował Calum?
-No śpią,ale chyba nie tak jak powinni-powiedział schodząc ze schodów skwaszony Michael
-Co jest?-zapytałem lekko poddenerwowany
-Oni tam są "razem"-podkreślił ostatnie słowo
-No i co z tego?-powiedzieliśmy z Calumem
-W jednym łóżku-dopowiedział
-Pozabijam ich-powiedziałem o mało co nie wybuchając ruszyłem na góre i gdy tylko weszłem do
tego cholernego pokoju odetchnąłem z ulgą
-Na jaką cholere mnie tak straszysz ty kutasie!-wydarłem się na tą pizde Clifforda
-Cicho,przecież oni jeszcze śpią-powiedział Calum
-Gówno mnie to tak szczerze obchodzi,zaraz ich obudze-powiedziałem i poszłem do łazienki.
Chwilę później wróciłem z wiadrem pełnym wody i wylałem ją na naszych śpiochów...
Rose Pov
Moje zajekurwabiste sny znowu zostały zakłócone.Nagle na swoim ciele poczułam mnóstwo zimnej
wody.Obudziłam się z krzykiem i byłam cała mokra.Przed oczmi miałam widok na tych pajaców
którzy zapewne spowodowali tą mokrą krakse.
-Czy was do reszty już pojebało?!-krzyknął siedzący obok mnie trzęsący się z zimna Ashton
A tak wogóle to co on robił obok mnie?Aha,już pamiętam.Przecież po wczorajszych wydarzeniach
i tak sama bym nie zasnęła.Gdy byłam mała i miałam koszmary to zawsze rodzice pozwalali mi ze 
sobą spać,ale teraz już nie żyją i nic ani nikt mi ich nie zwróci.Czasem chyba dobrze jest mieć 
przy sobie takiego Ashtona.
-No chyba was pojebało że razem spaliście!-wydarł się Luke
-Luke stary ja ci wszystko wytłumacze
-No słucham co jaką pozycje hmmm 69 a może inną.Tylko nie mów że gumka wam pękła- Luke
zaczął wygłaszać swój monolog
-Łysy tu wczoraj był-powiedział Irwin a oni wszyscy zamarli
-Czego chciał?-zapytał Michael
-A czego mógł chcieć?-popatrzał na niego z politowaniem
-Nic wam nie zrobił?-zapytał Calum
-Prawie zeszłam przez tą na zawał.Zrobił coś?-politowanym spojrzeniem spojrzałam na Cala
-Następnym razem trzeba lepiej zabezpieczyć dom-stwierdził Luke
-Dobra koniec już tego pierdolenia o problemach.Chodźcie coś zjemy-zawołał Michael a my wszyscy
podążyliśmy za nim na dół
-Ja zjem później,musze iść się wykompać-powiedziałam a oni pokiwali zgodnie głową
Ashton Pov
Siedzieliśmy i kończyliśmy jeść śniadanie
-Musze wam coś powiedzieć,a właściwie pokazać-powiedziałem
-Dawaj-powiedział Luke i zrobił miejsce na stole
Ja wyjąłem wczorajszą koperte i kartki z pogróżkami i im pokazałem.
Gdy zobaczyli zdjęcie martwej ciotki Rose zamarli.A potem ten napis...
-One będzie następna.O co chodzi?-zapytał Michael
-W kopercie masz odpowiedź-powiedziałem
Popatrzył na mnie zdezorientowanym wzrokiem i otworzył koperte.
-Japierdole biedna Rose-westchnął,a Luke i Calum podeszli do niego aby zobaczyć zawartosć 
koperty.Wszyscy powariowali i nie wiedzieliśmy co mamy robić.
-Teraz musimy jej pilnować na każdym kroku-wkurzył się Calum
-Powiemy jej o tym?-zapytał Clifford
-Tak,ale jeszcze nie teraz-powiedziałem spokojnie
-Dobrze.To zachowujmy się tak jakby się nic nie stało-powiedział Luke,a my przytakneliśmy.
Rose Pov
Umyłam się i ubrałam.Potem poszłam na dół aby zjeść śniadanie.Zdziwiłam się że nigdzie nie było
chłopaków.Pojechali gdzieś czy co?Zostawili mnie samą.W sumie przynajmniej mam trochę czasu
dla siebie!
Luke Pov
Musieliśmy jechać trochę postraszyć tych popierdoleńców od pogróżek.Rose została sama,ale chyba
przez najwyżej 2 godziny nic jej się chyba nie stanie?...
Rose Pov
Usłyszałam jakieś kroki schodzące ze schodów z góry.Może jednak chłopaki zostawili mi Ashtona do
towarzystwa?Siedziałam na kanapie i czekałam aż prawdopodobnie Irwin do mnie dołączy.Lecz to
nie był on.Jakiś bandzior przyłożył mi nóż do gardła
-A teraz posłuchaj mnie dziewczyno.Ładnie wstaniesz z tej kanapy i zrobisz to o co cię poprosze,a nic
ci się nie stanie rozumiesz?!-wydarł się a ja kiwnełam głową że rozumiem i ruszyłam z nim do drzwi.
Wsadził a właściwie wepchnął mnie do jakiegoś auta,konkretniej bagażnika i związał.Nie mogłam
krzyczeć bo zakleił mi usta taśmą.Co się dzieje do cholery?!Wywiezie mnie do lasu,zgwałci i zabije.
Innej opcji już raczej nie ma.Gdy dojechaliśmy chyba już na miejsce,zostałam wyciągnięta i 
wniesiona do jakiegoś magazynu po środku lasu.No czyli z lasem miałam racje,punkt dla mnie za
spostrzegawczość.Podeszło do mnie kilku umięśnionych gości i zaczeli mnie rozbierać.Tylko nie to!
Zaczęło się piekło nie mieli litości.Myślałam że umre tam z bólu.Straciłam przytomność...
_________________________________________
Taki trochę dangerous ten rozdział xD
Następny pojawi się szybko!!! ;;)
A więc tradycyjne Do następnego ;*

wtorek, 20 stycznia 2015

Rozdział 3#

Rose Pov
Siedzieliśmy już kończąc pizze,gdy nagle zadzwonił czyiś telefon.
-Czego?-odebrał Michael
Wyszedł na chwile,lecz zaraz wrócił
-Hemmo jest źle-powiedział zmartwiony
-Trzeba tam jechać tak?-zapytał
-Taa...-odparł Clifford
-Dobra spadamy.Ash zostaniesz tu i będziesz pilnował domu,bo tutaj te kutasy też mogą przyjechać-
powiedział i wszyscy z wyjątkiem Ashtona opuścili budynek.
-No to co oglądamy TV?-zapytał Ashton
-Ty lepiej mi powiedz co to za sprawy załatwiacie i kto mógłby tu niby przyjechać-zarządałam
po czym usiadłam na kanape.
Chwilę później dołączył do mnie Irwin
-Kiedyś założyliśmy się z takim jednym gangiem o duże pieniądze,a teraz ścigają nas w zemście za to,
że nie dostali tego czego chcieli-wytłumaczył
-Moge się Ciebie spytać o takie bardziej dziewczęce problemy?-zapytałam
-Ok.Pytaj-powiedział lekko zdziwiony
-Dlaczego chłopacy są tacy trudni?-zapytałam
-W jakim sensie trudni?-zapytała
-No niby da się z wami dogadać i normalnie żyć,ale większość was lubi bawić się tylko sercami kobiet
i mieć co noc inną zdzire.Zwodzicie,podrywacie,rozkochujecie, a mimo to i tak wkońcu zostawiacie
-Tak już poprostu jest.I powiem Ci szczerze, że ja taki nie jestem-powiedział a ja prychnęłam
-Taa... teraz tak mówisz,a jakbyś kiedyś zrobił jakieś przypadkowej lasce dzieciaka to byś ją z tym
wszystkim samą zostawił-palnęłam pewna swojego zdania
-Nie mógłbym tego zrobić-powiedział nieco ciszej
-A to ciekawe dlaczego?-zadrwiłam sobie
-Bo jestem bezpłodny-odpowiedział smutno
-O mój boże,Ashton przepraszam nie wiedziałam-zrobiło mi się głupio
-Nie masz za co,przecież tego nie wiedziałaś-uśmiechnął się lekko
-A chłopaki o tym wiedzą?-zapytałam delikatnie
-Nie i prosze Cię nie mów im o tym.Jakby oni się dowiedzieli to by mnie wyśmiali.Przecież ja nigdy
nie będe prawdziwym facetem
-Spokojnie nie powiem im,ale dlaczego mówisz mi o tym wszystkim?
-Bo ci ufam i wiem że potrafisz dochować tajemnicy-uśmiechnął się przez łzy spływające po jego 
twarzy
-Ejj...Ash nie płacz.No co ty?-przytuliłam go mocno
-Przypomniało mi się moje rodzeństwo.Odkąd jestem w gangu nie mam z nimi żadnego kontaktu-
dalej nie mówił nie dał już rady bo cały zalał się płaczem
-No już spokojnie.Nie płacz,prosze-mówiłam i mówiłam cały czas go przytulając
***
Minęły 2 godziny,aż w końcu zasnął.To była być może moja ostatnia szansa na ucieczke.
Jednak nie miałam ochoty uciekać.Chciałabym poznać wszystkich z osobna.Nie tylko Ashtona,
którego na początku uznałam za nędznego podrywacza,a teraz dla mnie jest wrażliwym
i zagubionym lekko w życiu facetem.Tak,nazwałam go facetem,bo to,że jest bezpłodny nic do tego
nie ma.
Nagle usłyszałam głośne walenie w drzwi.Przez wizier zobaczyłam jakiegoś mężczyzne ok.30-letniego.
Wróciłam do salonu i szybko obudziłam Ashtona.
-Co jest?-zapytał zaspany
-Jakiś facet wali w drzwi!-krzyknełam cicho
On odrazu podniósł się na równe nogi
-Leć szybko na góre-rozkazał,a ja wykonałam jego polecenie
Gdy już tam dotarłam ktoś przyłożył mi ręke do twarzy i wciągnął do pierwszego lepszego pokoju.
Ashton Pov
-To ten kutas Nathan-wyszeptałem patrząc w wizier na oddalającego się już gangstera
Otworzyłem drzwi i zgarnąłem pare kartek które zostawił.Była to duża koperta i kilka listów z 
pogróżkami.Na jednej z kartek było przyklejone zdjęcie ciotki Rose,niestety już martwej.To oni ją
zabili.Potem otworzyłem koperte na której było napisane "Ona będzie następna",zgaduje że chodzi
o Rose.Miałem racje w kopercie było jej zdjęcie.Oni zabili jej ciotke,a teraz chcą zabić ją.
Luke napewno by na to nie pozwolił.A dlaczego?Bo jest nią cholernie zauroczony.To widać!
Z moich zamyśleń wyrwał mnie hałas dochodzący z góry.Musze to sprawdzić.
Weszłem do pierwszego lepszego pokoju i to co tam zobaczyłem totalnie mnie zamurowało.
Łysy czyli bandzior z gangu Ekipa x trzymał spluwe przy skroni Rose i gdy tylko wyczuł moją 
obecność odwrócił się do mnie i zaczął gadać
-Irwin!Stary,jak miło Cię widzieć!-powiedział udając zadowolonego
-Pierdol się Łysy-powiedziałem
-Sam nie mogę,ale z tą zdzirą bardzo chętnie-powiedział mocniej przyciskając Rose do ściany
-Zostaw ją!-krzyknąłem i wystawiłem swój pistolet w jego kierunku
-Spokojnie Irwin.Ja tylko przyszłem wykonać swoją robote i już mnie nie ma-powiedział
-Jaką robote?!
-Dostane papiery to damy wam spokój.Więc lepiej gadaj gdzie są bo twoja koleżanka pójdzie ze mną
-powiedział jeszcze bardziej dociskając ją do ściany
-Luke je ma!-krzyknąłem
-Gdzie on jest?
-Pojechał do Brisbane-wyznałem prawde bo nie miałem już wyboru
Przeanalizował to i puścił Rose,która wykończona upadła na podłoge
-Mnie tu nie było.Ani mi się waż do niego dzwonić!-krzyknął głośno-Do zobaczenia cukiereczku-
puścił oczko w strone Rose i uciekł przez okno.Odrazu podbiegłem do Rose.
Płakała i cała się trzęsła.Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do jej sypialni.Szybko jednak od niej nie
wyjde,bo gdy tylko położyłem ją na łóżku przyciągneła mnie do siebie i mocno przytuliła cały czas
płacząc.Oboje zasneliśmy wyczerpani...
___________________________________________
Przepraszam za taką długą nie obecność.
Miałam ciężki okres w życiu,ale teraz
rozdziały będą pojawiać się rgularnie :)))
Jakieś pytania?To w komach plossseee :pppp
   Do następnego!!!! ;*

piątek, 16 stycznia 2015

Dotyczy mojego drugiego bloga#

Właśnie przedwcześnie z nudów dodałam prolog do mojego drugiego bloga pt.Give Me Love
Zajrzycie i ocenicie???  LINK: http://givemelovefanficash.blogspot.com/

czwartek, 15 stycznia 2015

Zapraszam na mojego drugiego bloga!!!

Link: http://givemelovefanficash.blogspot.com/
Blog ten jest kontynuacją mojego pierwszego w życiu opowiadania które pisałam na wattpadzie czyli <<Ashton Irwin Stupid Love>>,postanowiłam 2 część napisać tu żeby mieć więcej czytelników i przede wszystkim komentarzy xDD.Wpadnijcie i ocencie. Prolog w poniedziałek,tak samo jak nowy rozdział One Night ;)))
PS.Zanim zaczniecie czytać Give Me Love zapoznajcie się z jego pierwszą częścią wymienioną już wyżej na wattpadzie :) Licze na dobre recenzje chociaż zawodowcem w tym nie jestem :ppppp.
No to chyba na tyle.Jak coś chcecie wiedzieć to śmiało pytajcie ;))) Kocham was papa! ;*


sobota, 10 stycznia 2015

Rozdaje Spojlery

                                                      Uwaga!!!!Uwaga!!!!!!!
                              Rozdam 5 spojlerów do następnych rozdziałow. Kto chcę? Kto pierwszy ten lepszy!