Luke Pov
Chłopaki przyjechali dosyć szybko.Odrazu weszliśmy do naszego tajnego pokoju.
-No to co z tą dziewczyną?-zapytał zniecierpliwiony Ashton
-Jest na górze.Widziała te papiery,więc lepiej ją przetrzymać bo jeszcze na nas doniesie-stwierdziłem
-A nie lepiej dać jej spokój?-zapytał Michael.
Wszyscy spojrzeliśmy na niego jak na idiote.
-Chyba cię coś popierdoliło Clifford!-powiedziałem
-No ale w sumie Mike ma racje.Po co mamy się z nią męczyć?Odwieziemy ją i postraszymy,więc wtedy nie pójdzie do psów.A nawet jeśli to najwyżej X-y ją zabiją i będzie spokój.Jej problem-stwierdził Calum
-Najwyżej?Przez nas ona może umrzeć pajacu.Zostawiam ją tutaj i koniec!-krzyknąłem mega wkurwiony
-Chwila,chwila...Ja już wiem o co mu chodzi.Nasz Lukey poprostu chcę mieć swoją prywatną dziwkę-stwierdził Irwin,a ja rzuciłem się na niego z pięściami.Całe szczęście że Cal i Mike mnie od niego odciągneli,bo chyba bym go zabił.No ale to mój kumpel więc było by mi go trochę szkoda.
-Sorry stary.Poniosło mnie-przeprosiłem mojego przyjaciela i pomogłem mu się podnieść z podłogi.
-Nie to przeze mnie.Wybacz-powiedział Ash i przytuliliśmy się po przyjacielsku.
-Dobra, a tak z innej beczki.Powiedziałeś jej już o tym że jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie?-zapytał mnie Michael
-Tak m.in.-poruszyłem znacząco dłonią
-Nie mam dobrych wiadomości-powiedział Calum który od dłuższego czasu rozmawiał przez telefon.
-Co się stało?-zapytałem zaniepokojony
-Goście z tego gangu byli w jej mieszkaniu.Wszystko poniszczyli i podpalili.Ponoć wciąż jej szukają-powiedział Calum
-Kurwa jest źle-odparł Ashton
-I to jak-dopowiedział Michael
-Idę po nią-powiedziałem i ruszyłem na góre...
Rose Pov
Byłam w swojej pięknej krainie snów do momentu gdy zostałam z niej wybudzona.
-Nio już wstawaj-szturchał mnie blondyn
-Czego chcesz?-zapytałam wkurzona
-Musimy na chwile gdzieś pójść-powiedział
-Dobra,a teraz wyjdź!-rozkazałam
-Czemu?-zapytał zdezorientowany
-Bo jestem w samej bieliźnie-powiedziałam.
Ten tylko usiadł okrakiem na krześle i spojrzał na mnie.
-Chętnie popatrze-na jego twarz wkradł się chytry uśmieszek
-Zapomnij!Albo dasz mi się w spokoju ubrać,albo nigdzie nie idę-powiedziałam stanowczo
-Niech Ci będzie-powiedział i wyszedł z pokoju.
Zaczęłam się ubierać i gdy tylko założyłam koszulkę poczułam czyjś wzrok na sobie.
-Luke,czy jak ty tam masz na imię.Chyba wyraziłam się jasno-powiedziałam wkurzona i już chciałam zacząć ubierać spodnie gdy...
-Fajna z Ciebie dupa!-powiedział nieznany mi głos,odwróciłam się.Stał przede mną wysoki brunet z pięknymi orzechowymi oczami.Ubrany był w fioletową koszulkę z jakimś krótkim białym napisem,czarne rurki i także czarne conversy.Jego włosy były lekko rozczochrane.Był bardzo przystojny.
-aaaaaaa...!-wydarłam się gdy zobaczyłam obcego mi mężczyzne,a właściwie to chłopaka
-Co się tu do jasnej cholery dzieje?!-do pokoju wpadł wściekły Luke i gdy zobaczył bruneta osłupiał.
-Irwin?Co ty tu robisz co?Jak chcesz poruchać to idź do burdelu!-wydarł się blondyn
-Ale po co?Tutaj mam lepsze widoki-brunet puścił mi oczko,a gdy zobaczyłmój rumieniec uśmiechnął się szeroko ukazując swoje dołeczki.
Ja ubrałam te cholerne spodnie i zeszliśmy na dół,a potem weszliśmy do jakiegoś dziwnego pomieszczenia.Oczywiście przez cały czas byłam adorowana przez Irwina.
Pomieszczenie to było dziwne.Szare ściany i wielki przezroczysty stolik,a wokół niego kilka krzesełek tego samego koloru.Było tu jeszcze dwóch chłopaków.
-Dobra,a więc żeby nie było nie jasności.Chłopaki to jest Rose.Rose to jest Michael,wskazał na chłopaka z kolorowymi włosami,to Calum,wskazał na ciemniejszej karnacji chłopaka,a to twój adorator czyli Ashton,wskazał na bruneta który bez przerwy mnie podrywał.No a ja jestem Luke jakbyś zapomniała-przedstawił nas sobie wszystkim Luke
-Ok.A teraz może już jej wszystko to wyjaśnimy co?-stwierdził Calum
-Dobrze,a więc-Luke zaczął ale Michael mu przerwał
-Może niech Ash to powie ma bardziej delikatną mowe-stwierdził Michael,a wszyscy pokiwali zgodnie głową.
-Lepiej usiądź-powiedział Michael
Spełniłam jego prośbe i usiadłam na stole,a co mi tam może wezmą mnie za buntowniczke?
Po chwili dołączył do mnie Ashton.Nie dość,że jest taki przystojny to jeszcze ma takie ładne imie...
-A więc...nie możesz już wrócić do swojego domu-
-Dlaczego?-przerwałam mu
-Powiem szczerze.Goście z konkurencyjnego gangu podpalili twoje mieszkanie-powiedział delikatnie
-O mój boże-wydukałam i zakryłam usta dłonią
-Do tego teraz Ciebie szukają,bo chcą się ciebie pozbyć-dopowiedział
-Ale dlaczego akurat ja?-zapytałam wystraszona
-Bo miałaś nasze papiery-odpowiedział Calum
-Ale skąd oni to wiedzą?-zapytałam
-Mają swoich szpiegów-powiedział Michael
-Ty się ciesz,że GPS nie zdążyli Ci jeszcze założyć.Wtedy byłoby już po tobie-uznał Luke
-Ale dlaczego to akurat wy mnie chronicie?-zapytałam
Oni złapali się za głowy i byli zażenowani moim pytaniem.
-Nasze papiery,nasze problemy-zaśmiał się Ashton
-W sumie racja-dodałam i zdałam sobie sprawe jak bezsensowne było moje pytanie
-No,a więc teraz mnie uważnie posłuchaj Rose-powiedział Ash,spojrzałam mu w oczy
-Twoje życie już nie ... O MÓJ BOŻE JAKA TY JESTEŚ ŚLICZNA!-powiedział głośno a na moją twarz wkradł się ponownie rumieniec
-Zamknij morde Irwin!-wydarł się Luke
-Taki jesteś mądry?!To popatrz jej w oczy i wyjaw całą prawde!-krzyknął Ashton,który w jakiś dziwny sposób zaczyna mi imponować
-Dobra chłopaki.Dajcie już spokój,nagle w domu pojawia się jakaś laska która może nas wpędzić w niezłe gówno,a wy już chcecie ją przelecieć!-krzyknął Michael
-A co ty może nie chcesz?-zakpił z niego Luke
-Przyznam kusząca propozycja-uśmiechnął się chytrze Mike
-Zapomnij ty napaleńcu,bo to ja widziałem ją prawie nago-pochwalił się Ashton
-Nie miałam wtedy tylko spodni-powiedziałam oburzona
-Następnym razem będziesz miała tylko mojego kuta-
-Nie kończ!-krzyknęłam i pobiegłam w strone drzwi.Głupia ja!Przecież wiadomo było,że je zamkną i do tego jeszcze mają założone jakieś kody.No kurwa na serio?!
-Dobra słuchajcie trzeba trochę rozluźnić atmosfere.Zamawiamy pizze!-krzyknął Michael
Przeszliśmy do salonu,wszyscy wygodnie usiedli na dużej kanapie.Po 20 minutach przyjechała nasza pizza i zajeliśmy się jej konsumowaniem
-No to może nam coś o sobie opowiesz Rose?-zapytał Ashton
-Ale co?-zapytałam
-Nwm.Jaką pozycje lubisz najbardziej?-zapytał bezczelnie ja się zaczęłam śmiać,a Calum walnął go w ramie
-Nie zadawaj takich zboczonych pytań baranie -pouczył go Michael
-No dobra spokojnie już nie będe-udawał powage
Postanowiłam go sprawdzić.
-Ashton?
-Tak?
-69-odpowiedziałam i wszyscy oprócz Ashtona zaczeliśmy się śmiać.On tylko oblizał warge i patrzył na mnie z porządaniem.
-Nie przypominam sobie żebyśmy robili to te 2 dni temu-powiedział Luke przy okazji mnie zawstydzając
-Nie przejmuj się nim Rose-powiedział miło Ashton,chyba jednak go lubie
-Zrobisz to ze mną-dopowiedział,cofam to co wcześniej pomyślałam!
Zaczeliśmy się śmiać i tak nam minęła reszta dnia.Jak na kryminalistów to zachowują się całkowicie normalnie.Polubiłam tych idiotów!.......
___________________________________________________
Hej hej witam witam!!!
Sorry że tak późno no ale jest.Miałam go dodać już jutro z rana ale mam chwilę czasu więc dodaje teraz.I jak wam się na razie podoba?Hmmm???Co do następnego rozdziału to będzie się trochę działo!Przypominam o komentarzach i o tym że rozdziały dodaje co piątek.Jakieś pytania?To proszę w komach zadawać.Bye!!!!
piątek, 12 grudnia 2014
niedziela, 7 grudnia 2014
Rozdział 1
Rose Pov
Następnego dnia miałam wielkiego kaca.Nie pamiętałam nic z wczorajszej nocy poza policją łapiących wszystkich narąbanych ludzi.Wstałam i udałam się do kuchni,aby zjeść śniadanie.Gdy już miałam usiąść i zacząć jeść usłyszałam jak ktoś puka do drzwi,poszłam je otworzyć.
-Moge w czymś pomóc?-zapytałam zdezorientowana bruneta stojącego w moich drzwiach.
Ten przyłożył mi pistolet do głowy i kazał wejść z powrotem do środka.
-To ty jesteś Rose Jackson?-zapytał nadal trzymając broń przy mojej głowie
-Tak-odpowiedziałam przestraszona
-Pakuj swoje rzeczy i daj mi swój telefon-rozkazał
Bojąc się o swoje życie zrobiłam wszystko co mi kazał.Nie wiedziałam co jest grane,ale ciocia zawsze mówiła mi żeby nie zadzierać z przestępcami.Wyniósł wszystkie moje torby i zarządał klucza od mojego mieszkania.Posłusznie mu go dałam.Kazał mi iść za sobą.Wyszliśmy tylnym wyjściem z budynku i poszliśmy do raczej jego samochodu.Powiedział ze mam siadać z tyłu.Odpalił samochód i odjechaliśmy z piskiem opon.
-Pewnie zastanawiasz się co jest grane-zasugerował
-Tak,więc może mnie oświecisz?-zapytałam pobłażliwie
-Narazie nie możesz tego wiedzieć-odpowiedział
-A jest coś o czym mogę wiedzieć?-zapytałam
-Tak.Mam na imię Calum-zaczął się śmiać widząc moją reakcje.
Dalej się już nie odzywałam.Po ok.2 godzinach dojechaliśmy na miejsce.Weszliśmy do jakiegoś dużego domu.
-Masz ją?-usłyszałam męski głos który wydawał się być mi dosyć znajomym.
-Tak-odpowiedział Calum.
Chwile później przed nami stanął wysoki blondyn.
-Pamiętasz mnie?-zapytał, a ja przecząco pokręciłam głową
-To dobrze,albo i nie dobrze.Gdzie są moje papiery?-zapytał lekko podniesionym tonem
-Jakie papiery?-zapytałam zdezorientowana
-Przypomne Ci co się wczoraj wydarzyło.Otóż to że była impreza.Byłaś ty i ja,trochę potańczyliśmy,popiliśmy i... uprawialiśmy seks-powiedział z wielką satysfakcją.
Otworzyłam szerzej oczy.Ja i on to robiliśmy?!To oznacza,że nie jestem już dziewicą.Ale dziwne, że tego nie pamiętam.Ten zaczął się śmiać widząc moją zaskoczoną mine.Świetnie kolejny żartowniś!
-Dobra zmieńmy temat-powiedziałam poważnym tonem
-Słuchaj no bo-przerwał śmiechem
-Przestań już!-krzyknęłam,a moja torebka wraz z zawartością wylądowała na podłodze.
-A więc je masz-powiedział blondyn i wziął w ręke kartki które wypadły z mojej torebki.
-Co to jest?-zapytałam i wyrwałam mu papiery z ręki.
Zaczęłam je czytać do momentu aż zostały mi odebrane.
-Zabiłeś człowieka!Ty jesteś nienormalny,nie dotykaj mnie!-darłam się,a on siła wsadził mnie do małego ciemnego pomieszczenia.Cała się telepałam.
-Wypuść mnie!Słyszysz?!Błagam!-krzyczałam lecz nie dostałam odpowiedzi,zaczęłam płakać.Prawdą jest to, że bardzo boje się ciemności.Po paru minutach zlitował się i mnie wypuścił.
-Ty jesteś jakiś chory?!Jak mogłeś mnie tam zamknąć?!-krzyknęłam
-Spokojniej troche maleńka!-powiedział głośno
-Chcem wrócić do domu!-rozpłakałam się i zsunęłam na podłoge.
-Wrócisz,ale jeszcze nie teraz-powiedział kucając przy mnie.
-Dlaczego?-zapytałam
-Widziałaś moje papiery i pewnie poszłabyś donieść na mnie policji.Więc musisz tu zostać przez jakiś czas żebyś była bezpieczna-powiedział,a ja szerzej otworzyłam oczy.
-Jak to bezpieczna?Ktoś mi grozi?-zadawałam pytania jak opętana
-Gdyby goście z wrogiego gangu dowiedzieli się, że masz papiery mojego gangu to mogliby Cię nawet zabić,byleby je mieć-powiedział poważnie
-Czyli ten twój gang będzie mnie pilnował teraz na każdym kroku?-zapytałam
-Tak,więc musze wiedzieć o tobie wszystko-powiedział
-To że mnie rozdziewiczyłeś to już wiesz?-prychnęłam
-Na serio byłaś dziewicą?W sumie to czułem jakbym prze-
-Nie kończ!-przerwałam mu
-Ok to może chcesz iść już spać bo wyglądasz na zmęczoną-powiedział
-Dobra,a gdzie?-zapytałam,a on zaprowadził mnie do pokoju na górze i poszedł sobie.Nie był to duży pokój,ale dla mnie w sam raz.Stało tam duże łóżko,nocna szafeczka,biurko z krzesłem i duża szafa.Odrazu rzuciłam się na łóżko i odpłynęłam w kraine snów...
__________________________________________________________
Hej hej!O to 1 rozdział!Jak się podoba???W następnym dowiecie się więcej o gangu itp.W niektórych rozdziałach będą się pojawiać bijatyki i sceny zabójstwa.A tak wogóle to miałam go dodać wczoraj jako prezent mikołajkowy ale mi się nie udało sorry :/.Następny rozdział pojawi się 12 Grudnia.Pozdrowionka dla wszystkich czytających!:)
Następnego dnia miałam wielkiego kaca.Nie pamiętałam nic z wczorajszej nocy poza policją łapiących wszystkich narąbanych ludzi.Wstałam i udałam się do kuchni,aby zjeść śniadanie.Gdy już miałam usiąść i zacząć jeść usłyszałam jak ktoś puka do drzwi,poszłam je otworzyć.
-Moge w czymś pomóc?-zapytałam zdezorientowana bruneta stojącego w moich drzwiach.
Ten przyłożył mi pistolet do głowy i kazał wejść z powrotem do środka.
-To ty jesteś Rose Jackson?-zapytał nadal trzymając broń przy mojej głowie
-Tak-odpowiedziałam przestraszona
-Pakuj swoje rzeczy i daj mi swój telefon-rozkazał
Bojąc się o swoje życie zrobiłam wszystko co mi kazał.Nie wiedziałam co jest grane,ale ciocia zawsze mówiła mi żeby nie zadzierać z przestępcami.Wyniósł wszystkie moje torby i zarządał klucza od mojego mieszkania.Posłusznie mu go dałam.Kazał mi iść za sobą.Wyszliśmy tylnym wyjściem z budynku i poszliśmy do raczej jego samochodu.Powiedział ze mam siadać z tyłu.Odpalił samochód i odjechaliśmy z piskiem opon.
-Pewnie zastanawiasz się co jest grane-zasugerował
-Tak,więc może mnie oświecisz?-zapytałam pobłażliwie
-Narazie nie możesz tego wiedzieć-odpowiedział
-A jest coś o czym mogę wiedzieć?-zapytałam
-Tak.Mam na imię Calum-zaczął się śmiać widząc moją reakcje.
Dalej się już nie odzywałam.Po ok.2 godzinach dojechaliśmy na miejsce.Weszliśmy do jakiegoś dużego domu.
-Masz ją?-usłyszałam męski głos który wydawał się być mi dosyć znajomym.
-Tak-odpowiedział Calum.
Chwile później przed nami stanął wysoki blondyn.
-Pamiętasz mnie?-zapytał, a ja przecząco pokręciłam głową
-To dobrze,albo i nie dobrze.Gdzie są moje papiery?-zapytał lekko podniesionym tonem
-Jakie papiery?-zapytałam zdezorientowana
-Przypomne Ci co się wczoraj wydarzyło.Otóż to że była impreza.Byłaś ty i ja,trochę potańczyliśmy,popiliśmy i... uprawialiśmy seks-powiedział z wielką satysfakcją.
Otworzyłam szerzej oczy.Ja i on to robiliśmy?!To oznacza,że nie jestem już dziewicą.Ale dziwne, że tego nie pamiętam.Ten zaczął się śmiać widząc moją zaskoczoną mine.Świetnie kolejny żartowniś!
-Dobra zmieńmy temat-powiedziałam poważnym tonem
-Słuchaj no bo-przerwał śmiechem
-Przestań już!-krzyknęłam,a moja torebka wraz z zawartością wylądowała na podłodze.
-A więc je masz-powiedział blondyn i wziął w ręke kartki które wypadły z mojej torebki.
-Co to jest?-zapytałam i wyrwałam mu papiery z ręki.
Zaczęłam je czytać do momentu aż zostały mi odebrane.
-Zabiłeś człowieka!Ty jesteś nienormalny,nie dotykaj mnie!-darłam się,a on siła wsadził mnie do małego ciemnego pomieszczenia.Cała się telepałam.
-Wypuść mnie!Słyszysz?!Błagam!-krzyczałam lecz nie dostałam odpowiedzi,zaczęłam płakać.Prawdą jest to, że bardzo boje się ciemności.Po paru minutach zlitował się i mnie wypuścił.
-Ty jesteś jakiś chory?!Jak mogłeś mnie tam zamknąć?!-krzyknęłam
-Spokojniej troche maleńka!-powiedział głośno
-Chcem wrócić do domu!-rozpłakałam się i zsunęłam na podłoge.
-Wrócisz,ale jeszcze nie teraz-powiedział kucając przy mnie.
-Dlaczego?-zapytałam
-Widziałaś moje papiery i pewnie poszłabyś donieść na mnie policji.Więc musisz tu zostać przez jakiś czas żebyś była bezpieczna-powiedział,a ja szerzej otworzyłam oczy.
-Jak to bezpieczna?Ktoś mi grozi?-zadawałam pytania jak opętana
-Gdyby goście z wrogiego gangu dowiedzieli się, że masz papiery mojego gangu to mogliby Cię nawet zabić,byleby je mieć-powiedział poważnie
-Czyli ten twój gang będzie mnie pilnował teraz na każdym kroku?-zapytałam
-Tak,więc musze wiedzieć o tobie wszystko-powiedział
-To że mnie rozdziewiczyłeś to już wiesz?-prychnęłam
-Na serio byłaś dziewicą?W sumie to czułem jakbym prze-
-Nie kończ!-przerwałam mu
-Ok to może chcesz iść już spać bo wyglądasz na zmęczoną-powiedział
-Dobra,a gdzie?-zapytałam,a on zaprowadził mnie do pokoju na górze i poszedł sobie.Nie był to duży pokój,ale dla mnie w sam raz.Stało tam duże łóżko,nocna szafeczka,biurko z krzesłem i duża szafa.Odrazu rzuciłam się na łóżko i odpłynęłam w kraine snów...
__________________________________________________________
Hej hej!O to 1 rozdział!Jak się podoba???W następnym dowiecie się więcej o gangu itp.W niektórych rozdziałach będą się pojawiać bijatyki i sceny zabójstwa.A tak wogóle to miałam go dodać wczoraj jako prezent mikołajkowy ale mi się nie udało sorry :/.Następny rozdział pojawi się 12 Grudnia.Pozdrowionka dla wszystkich czytających!:)
Prolog
Rose Pov
Kolorowe światła,tłumy spoconych ciał i głośno dudniąca muzyka.Od jakiegoś czasu tak wygląda moje życie.Imprezy,alkohol i taniec.Moja pierwsza nielegalna impa w życiu.Były tu też wszystkie rodzaje narkotyków,których wprost nie cierpie.Przychodze tu aby zapomnieć.Po prostu zapomnieć o otaczających mnie problemach.Bardzo często pozwalam sobie na taką rozrywke.Ruszyłam na parkiet...
Luke Pov
Kolejna nielegalna impreza zorganizowana przez Clifforda.Mówiłem mu żeby się bardziej pilnował bo go wkońcu psy zgarną,ale on ma to w dupie.To zwykły dziwkarz,każdego dnia inna panienka.
Z resztą moi wszyscy kumple też tacy są.Problem w tym że ja nie chcem taki być,ale musze być twardy bo inaczej zrobiliby ze mnie mięczaka.A tak to jestem przywódcą tego pieprzonego gangu i zabijam wrogów...
Siedziałem i piłem drinka,co jakiś czas patrząc w tłum tańczących ludzi.W pewnym momencie moją uwage przykuła pewna dziewczyna.Tańczyła sama więc postanowiłem to wykorzystać...
Rose Pov
Moje ciało wyginało się na wszystkie strony.Nagle poczułam czyjeś dłonie łapiące mnie w talii.Szybko się obróciłam.Stał przede mną wysoki blondyn z niebieskimi oczami.Wyciągnął do mnie ręke w geście zaproszenia do wspólnego tańca.A co mi tam,raz się żyje!Pdałam mu swoją.Gdy w głośnikach zabrzmiało Time Of My Life z filmu Dirty Dancing, zaczeliśmy wspólny taniec.Nie hamował się przed niczym.Łapał mnie za każdy centymetr mojego ciała.Podobało mi się to.Pragnełam jego dotyku,żeby to nie miało końca.Ale kiedyś koniec musiał nadejść.Gdy piosenka się skończyła nieznajomy zaproponował mi drinka.Chętnie się zgodziłam.
-jak masz na imię?-zapytałam
-Luke.A ty?
-Rose
-Piękne imie dla pięknej dziewczyny-skomplementował mnie a ja się lekko zarumieniłam
Uśmiechneliśmy się oboje i piliśmy drinka po drinku,aż się strasznie upiliśmy.
-Chcesz się pieprzyć?-zapytał bezczelnie,ale wypity przeze mnie alkohol zaczął mną rządzić.
-No ale chyba nie tutaj?-zaśmiałam się
-No pewnie że nie.Chodź-powiedział chwytając mnie za ręke i ciągnąc za sobą poszliśmy do pokoju hotelowego piętro wyżej,gdy tylko do niego weszliśmy zaczeliśmy się całować i rozbierać.Zapowiadało się ciekawie.Chwile później byliśmy już całkiem nadzy.Zaczeła się zabawa...
Odrazu znaleźliśmy wspólny rytm.Moje krzyki byłoby pewnie słychać w całej okolicy gdyby nie ta impreza na dole.
-oooo... fuck-jęczałam głośno gdy zaczął bardzo przyspieszać
-Szykuj się mała bo teraz czas na ostrą jazde-szepnął mi do ucha i zaczął jeszcze szybciej mnie posuwać.Bardzo szybko poruszał biodrami i przegryzał warge.Potem przenieśliśmy się pod prysznic.Obojgu nam było tak dobrze.Darliśmy się wniebogłosy,aż w końcu doszliśmy.Kompletnie wyczerpani postanowiliśmy i tak iść na parkiet i bawić się jeszcze dłużej...
Nagle wszystkie światła zgasły.Staliśmy wszyscy osłupieni.Do gigantycznej dyskoteki wparowała policja,wszystkich połapali i zawieźli na wytrzeźwiałke.Mi udało się wymknąć,nie robiąc przy tym większego zamieszania...
_________________________________________________________
Witam serdecznie w moim nowym opowiadaniu!!!Rozdziały będą ukazywać się w każdy piątek!!! :)))
Kolorowe światła,tłumy spoconych ciał i głośno dudniąca muzyka.Od jakiegoś czasu tak wygląda moje życie.Imprezy,alkohol i taniec.Moja pierwsza nielegalna impa w życiu.Były tu też wszystkie rodzaje narkotyków,których wprost nie cierpie.Przychodze tu aby zapomnieć.Po prostu zapomnieć o otaczających mnie problemach.Bardzo często pozwalam sobie na taką rozrywke.Ruszyłam na parkiet...
Luke Pov
Kolejna nielegalna impreza zorganizowana przez Clifforda.Mówiłem mu żeby się bardziej pilnował bo go wkońcu psy zgarną,ale on ma to w dupie.To zwykły dziwkarz,każdego dnia inna panienka.
Z resztą moi wszyscy kumple też tacy są.Problem w tym że ja nie chcem taki być,ale musze być twardy bo inaczej zrobiliby ze mnie mięczaka.A tak to jestem przywódcą tego pieprzonego gangu i zabijam wrogów...
Siedziałem i piłem drinka,co jakiś czas patrząc w tłum tańczących ludzi.W pewnym momencie moją uwage przykuła pewna dziewczyna.Tańczyła sama więc postanowiłem to wykorzystać...
Rose Pov
Moje ciało wyginało się na wszystkie strony.Nagle poczułam czyjeś dłonie łapiące mnie w talii.Szybko się obróciłam.Stał przede mną wysoki blondyn z niebieskimi oczami.Wyciągnął do mnie ręke w geście zaproszenia do wspólnego tańca.A co mi tam,raz się żyje!Pdałam mu swoją.Gdy w głośnikach zabrzmiało Time Of My Life z filmu Dirty Dancing, zaczeliśmy wspólny taniec.Nie hamował się przed niczym.Łapał mnie za każdy centymetr mojego ciała.Podobało mi się to.Pragnełam jego dotyku,żeby to nie miało końca.Ale kiedyś koniec musiał nadejść.Gdy piosenka się skończyła nieznajomy zaproponował mi drinka.Chętnie się zgodziłam.
-jak masz na imię?-zapytałam
-Luke.A ty?
-Rose
-Piękne imie dla pięknej dziewczyny-skomplementował mnie a ja się lekko zarumieniłam
Uśmiechneliśmy się oboje i piliśmy drinka po drinku,aż się strasznie upiliśmy.
-Chcesz się pieprzyć?-zapytał bezczelnie,ale wypity przeze mnie alkohol zaczął mną rządzić.
-No ale chyba nie tutaj?-zaśmiałam się
-No pewnie że nie.Chodź-powiedział chwytając mnie za ręke i ciągnąc za sobą poszliśmy do pokoju hotelowego piętro wyżej,gdy tylko do niego weszliśmy zaczeliśmy się całować i rozbierać.Zapowiadało się ciekawie.Chwile później byliśmy już całkiem nadzy.Zaczeła się zabawa...
Odrazu znaleźliśmy wspólny rytm.Moje krzyki byłoby pewnie słychać w całej okolicy gdyby nie ta impreza na dole.
-oooo... fuck-jęczałam głośno gdy zaczął bardzo przyspieszać
-Szykuj się mała bo teraz czas na ostrą jazde-szepnął mi do ucha i zaczął jeszcze szybciej mnie posuwać.Bardzo szybko poruszał biodrami i przegryzał warge.Potem przenieśliśmy się pod prysznic.Obojgu nam było tak dobrze.Darliśmy się wniebogłosy,aż w końcu doszliśmy.Kompletnie wyczerpani postanowiliśmy i tak iść na parkiet i bawić się jeszcze dłużej...
Nagle wszystkie światła zgasły.Staliśmy wszyscy osłupieni.Do gigantycznej dyskoteki wparowała policja,wszystkich połapali i zawieźli na wytrzeźwiałke.Mi udało się wymknąć,nie robiąc przy tym większego zamieszania...
_________________________________________________________
Witam serdecznie w moim nowym opowiadaniu!!!Rozdziały będą ukazywać się w każdy piątek!!! :)))
Subskrybuj:
Posty (Atom)