piątek, 12 grudnia 2014

Rozdział 2

Luke Pov
Chłopaki przyjechali dosyć szybko.Odrazu weszliśmy do naszego tajnego pokoju.
-No to co z tą dziewczyną?-zapytał zniecierpliwiony Ashton
-Jest na górze.Widziała te papiery,więc lepiej ją przetrzymać bo jeszcze na nas doniesie-stwierdziłem
-A nie lepiej dać jej spokój?-zapytał Michael.
Wszyscy spojrzeliśmy na niego jak na idiote.
-Chyba cię coś popierdoliło Clifford!-powiedziałem
-No ale w sumie Mike ma racje.Po co mamy się z nią męczyć?Odwieziemy ją i postraszymy,więc wtedy nie pójdzie do psów.A nawet jeśli to najwyżej X-y ją zabiją i będzie spokój.Jej problem-stwierdził Calum
-Najwyżej?Przez nas ona może umrzeć pajacu.Zostawiam ją tutaj i koniec!-krzyknąłem mega wkurwiony
-Chwila,chwila...Ja już wiem o co mu chodzi.Nasz Lukey poprostu chcę mieć swoją prywatną dziwkę-stwierdził Irwin,a ja rzuciłem się na niego z pięściami.Całe szczęście że Cal i Mike mnie od niego odciągneli,bo chyba bym go zabił.No ale to mój kumpel więc było by mi go trochę szkoda.
-Sorry stary.Poniosło mnie-przeprosiłem mojego przyjaciela i pomogłem mu się podnieść z podłogi.
-Nie to przeze mnie.Wybacz-powiedział Ash i przytuliliśmy się po przyjacielsku.
-Dobra, a tak z innej beczki.Powiedziałeś jej już o tym że jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie?-zapytał mnie Michael
-Tak m.in.-poruszyłem znacząco dłonią
-Nie mam dobrych wiadomości-powiedział Calum który od dłuższego czasu rozmawiał przez telefon.
-Co się stało?-zapytałem zaniepokojony
-Goście z tego gangu byli w jej mieszkaniu.Wszystko poniszczyli i podpalili.Ponoć wciąż jej szukają-powiedział Calum
-Kurwa jest źle-odparł Ashton
-I to jak-dopowiedział Michael
-Idę po nią-powiedziałem i ruszyłem na góre...
Rose Pov
Byłam w swojej pięknej krainie snów do momentu gdy zostałam z niej wybudzona.
-Nio już wstawaj-szturchał mnie blondyn
-Czego chcesz?-zapytałam wkurzona
-Musimy na chwile gdzieś pójść-powiedział
-Dobra,a teraz wyjdź!-rozkazałam
-Czemu?-zapytał zdezorientowany
-Bo jestem w samej bieliźnie-powiedziałam.
Ten tylko usiadł okrakiem na krześle i spojrzał na mnie.
-Chętnie popatrze-na jego twarz wkradł się chytry uśmieszek
-Zapomnij!Albo dasz mi się w spokoju ubrać,albo nigdzie nie idę-powiedziałam stanowczo
-Niech Ci będzie-powiedział i wyszedł z pokoju.
Zaczęłam się ubierać i gdy tylko założyłam koszulkę poczułam czyjś wzrok na sobie.
-Luke,czy jak ty tam masz na imię.Chyba wyraziłam się jasno-powiedziałam wkurzona i już chciałam zacząć ubierać spodnie gdy...
-Fajna z Ciebie dupa!-powiedział nieznany mi głos,odwróciłam się.Stał przede mną wysoki brunet z pięknymi orzechowymi oczami.Ubrany był w fioletową koszulkę z jakimś krótkim białym napisem,czarne rurki i także czarne conversy.Jego włosy były lekko rozczochrane.Był bardzo przystojny.
-aaaaaaa...!-wydarłam się gdy zobaczyłam obcego mi mężczyzne,a właściwie to chłopaka
-Co się tu do jasnej cholery dzieje?!-do pokoju wpadł wściekły Luke i gdy zobaczył bruneta osłupiał.
-Irwin?Co ty tu robisz co?Jak chcesz poruchać to idź do burdelu!-wydarł się blondyn
-Ale po co?Tutaj mam lepsze widoki-brunet puścił mi oczko,a gdy zobaczyłmój rumieniec uśmiechnął się szeroko ukazując swoje dołeczki.
Ja ubrałam te cholerne spodnie i zeszliśmy na dół,a potem weszliśmy do jakiegoś dziwnego pomieszczenia.Oczywiście przez cały czas byłam adorowana przez Irwina.
Pomieszczenie to było dziwne.Szare ściany i wielki przezroczysty stolik,a wokół niego kilka krzesełek tego samego koloru.Było tu jeszcze dwóch chłopaków.
-Dobra,a więc żeby nie było nie jasności.Chłopaki to jest Rose.Rose to jest Michael,wskazał na chłopaka z kolorowymi włosami,to Calum,wskazał na ciemniejszej karnacji chłopaka,a to twój adorator czyli Ashton,wskazał na bruneta który bez przerwy mnie podrywał.No a ja jestem Luke jakbyś zapomniała-przedstawił nas sobie wszystkim Luke
-Ok.A teraz może już jej wszystko to wyjaśnimy co?-stwierdził Calum
-Dobrze,a więc-Luke zaczął ale Michael mu przerwał
-Może niech Ash to powie ma bardziej delikatną mowe-stwierdził Michael,a wszyscy pokiwali zgodnie głową.
-Lepiej usiądź-powiedział Michael
Spełniłam jego prośbe i usiadłam na stole,a co mi tam może wezmą mnie za buntowniczke?
Po chwili dołączył do mnie Ashton.Nie dość,że jest taki przystojny to jeszcze ma takie ładne imie...
-A więc...nie możesz już wrócić do swojego domu-
-Dlaczego?-przerwałam mu
-Powiem szczerze.Goście z konkurencyjnego gangu podpalili  twoje mieszkanie-powiedział delikatnie
-O mój boże-wydukałam i zakryłam usta dłonią
-Do tego teraz Ciebie szukają,bo chcą się ciebie pozbyć-dopowiedział
-Ale dlaczego akurat ja?-zapytałam wystraszona
-Bo miałaś nasze papiery-odpowiedział Calum
-Ale skąd oni to wiedzą?-zapytałam
-Mają swoich szpiegów-powiedział Michael
-Ty się ciesz,że GPS nie zdążyli Ci jeszcze założyć.Wtedy byłoby już po tobie-uznał Luke
-Ale dlaczego to akurat wy mnie chronicie?-zapytałam
Oni złapali się za głowy i byli zażenowani moim pytaniem.
-Nasze papiery,nasze problemy-zaśmiał się Ashton
-W sumie racja-dodałam i zdałam sobie sprawe jak bezsensowne było moje pytanie
-No,a więc teraz mnie uważnie posłuchaj Rose-powiedział Ash,spojrzałam mu w oczy
-Twoje życie już nie ... O MÓJ BOŻE JAKA TY JESTEŚ ŚLICZNA!-powiedział głośno a na moją twarz wkradł się ponownie rumieniec
-Zamknij morde Irwin!-wydarł się Luke
-Taki jesteś mądry?!To popatrz jej w oczy i wyjaw całą prawde!-krzyknął Ashton,który w jakiś dziwny sposób zaczyna mi imponować
-Dobra chłopaki.Dajcie już spokój,nagle w domu pojawia się jakaś laska która może nas wpędzić w niezłe gówno,a wy już chcecie ją przelecieć!-krzyknął Michael
-A co ty może nie chcesz?-zakpił z niego Luke
-Przyznam kusząca propozycja-uśmiechnął się chytrze Mike
-Zapomnij ty napaleńcu,bo to ja widziałem ją prawie nago-pochwalił się Ashton
-Nie miałam wtedy tylko spodni-powiedziałam oburzona
-Następnym razem będziesz miała tylko mojego kuta-
-Nie kończ!-krzyknęłam i pobiegłam w strone drzwi.Głupia ja!Przecież wiadomo było,że je zamkną i do tego jeszcze mają założone jakieś kody.No kurwa na serio?!
-Dobra słuchajcie trzeba trochę rozluźnić atmosfere.Zamawiamy pizze!-krzyknął Michael
Przeszliśmy do salonu,wszyscy wygodnie usiedli na dużej kanapie.Po 20 minutach przyjechała nasza pizza i zajeliśmy się jej konsumowaniem
-No to może nam coś o sobie opowiesz Rose?-zapytał Ashton
-Ale co?-zapytałam
-Nwm.Jaką pozycje lubisz najbardziej?-zapytał bezczelnie ja się zaczęłam śmiać,a Calum walnął go w ramie
-Nie zadawaj takich zboczonych pytań baranie -pouczył go Michael
-No dobra spokojnie już nie będe-udawał powage
Postanowiłam go sprawdzić.
-Ashton?
-Tak?
-69-odpowiedziałam i wszyscy oprócz Ashtona zaczeliśmy się śmiać.On tylko oblizał warge i patrzył na mnie z porządaniem.
-Nie przypominam sobie żebyśmy robili to te 2 dni temu-powiedział Luke przy okazji mnie zawstydzając
-Nie przejmuj się nim Rose-powiedział miło Ashton,chyba jednak go lubie
-Zrobisz to ze mną-dopowiedział,cofam to co wcześniej pomyślałam!
Zaczeliśmy się śmiać i tak nam minęła reszta dnia.Jak na kryminalistów to zachowują się całkowicie normalnie.Polubiłam tych idiotów!.......
___________________________________________________
Hej hej witam witam!!!
Sorry że tak późno no ale jest.Miałam go dodać już jutro z rana ale mam chwilę czasu więc dodaje teraz.I jak wam się na razie podoba?Hmmm???Co do następnego rozdziału to będzie się trochę działo!Przypominam o komentarzach i o tym że rozdziały dodaje co piątek.Jakieś pytania?To proszę w komach zadawać.Bye!!!!

5 komentarzy:

  1. OMG! CZEKAM NA NN! :*
    ZAPRASZAM DO SB :3
    terriblefanfic.blogspot.com/ ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. czekam <3 / sporo masz blogów :) / zapraszam do mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział ciekawy i fajny. Uwielbiam zboczonego Ashtona. Napalony Irwin to najlepszy Irwin hahhah. I pytanko: czy będziesz informowała osobiście o rozdziałach osoby które cię o to poproszą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jeśli chcesz to moge cie informowac o nowych rozdzialach ale teraz nastepny bedzie dopiero w ferie bo musialam napisac kilka do przodu a teraz nie mam weny wiec noowy bedzie gdzis tak na poczatku moich feri ktora zaczynaja sie 17 stycznia.Prosze o cierpliwosc ;).

      Usuń
    2. Ok, to jeszcze trzeba poczekać. Życzę dużo weny i BŁAGAM o więcej napalonego Irwina *-* jeśli masz ask to proszę informuj mnie o nowych rozdziałach: @besideyouriri

      Usuń