Luke Pov
Najpierw pojechałem do Irwina. To nie będzie łatwe.
- Luke ? Co ty tutaj robisz ? - zapytał wyraźnie zaskoczony moją wizytą
- Przepraszam
- Co ?!
- Mam Ci to przeliterować ? Przepraszam za to, ze się na Ciebie rzuciłem i chciałbym po prostu o tym zapomnieć
- Na serio ?
- Tak. To wszystko to też moja wina. Pewnie zdąży się jeszcze z wami wszystkimi przespać, a ja nawet tego nie zdążę zauważyć. Wybaczysz mi ?
- Jesteś jednym z moich najlepszych przyjaciół Lukey, nie mógłbym się na Ciebie wiecznie złościć ty cipo
- Tylko nie cipo ! - powiedziałem i stanęliśmy w naszym przyjacielskim uścisku. Musiało to fajnie wyglądać. Normalnie jak pedały !
***
Razem z chłopakami myśleliśmy jakby tu odzyskać zaufanie Rose.
Wpadliśmy na ciekawy pomysł, który wkrótce zrealizujemy.
Ale na razie te pacany kazały mi iść ją przepraszać, więc przystałem na to.
Gdy wszedłem do jej pokoju, stała przy ścianie. Cała była zaryczana.
Gdy zorientowała się, że jestem w tym samym pokoju co ona podbiegła do mnie i mocno się we mnie wtuliła. Nie spodziewałem się tego po niej. Prędzej myślałem, ze mnie na zbity pysk wywali niż, że będzie się do mnie przytulać płacząc.
- Przepraszam Rose, tak cholernie przepraszam - wyznałem i także się poryczałem
- Nie Luke, to ja przepraszam. Możemy o tym zapomnieć? - zapytała cały czas płacząc
- Tak, tylko już nie płacz, proszę
- Powiedz chłopakom, że to nie najlepsza pora na odwiedziny
- Dobrze - powiedziałem i zeszedłem na dół powiadomić chłopaków o prośbie Rose
Natychmiast opuścili mój dom, a ja wróciłem do niej na górę...
Rose Pov
Zdaje sobie sprawę z tego co zrobiłam. Co mnie napadło ?! Ale każdy ma jakieś potrzeby, tak ?
A ja odkąd straciłam dziewictwo potrzebuje dużo bliskości...
A skoro "mój kwiatuszek" został mi odebrany przez Luka, no to po części też jego wina.
Widzę, że on też za każdym razem gdy ze mną rozmawia próbuje powstrzymać się od rzucenia mnie na łóżko i pieprzenia do nieprzytomności.
Taki jest już Luke Hemmings. Ale gdyby nie on to ja pewnie bym się spaliła w moim dawnym mieszkaniu. On jest bohaterem, a nie gangsterem. Od jakiegoś już czasu żywię do niego pewne uczucie, ale boję się, że jak mu powiem to mnie wyśmieje. No bo co? Pewny siebie przystojny facet i brzydka szara myszka razem ? Takie rzeczy to tylko w bajkach się zdarzają...
***
Luke Pov
- Rose gdzie jesteś ? - zapytałem rozglądając się po pokoju
- Czekaj zaraz wrócę ! - krzyknęła podejrzewam, że z łazienki
Co ona tam tyle siedzi ?
W oczekiwaniu na dziewczynę położyłem się na łóżko i obserwowałem sufit. Jaki on dziś jest niezwykle ciekawy !
- Już jestem - automatycznie podniosłem się na dźwięk jej głosu
Gdy na nią spojrzałem opadła mi kopara, a w moich spodniach zrobił się namiot.
Miała na sobie samą bieliznę, która więcej odkrywała niż zakrywała.
- Ty, ty, ty, t... Ty mi to robisz specjalnie ! - krzyknąłem udając urażonego
- Ja ? To kara Hemmo
- Mogę wiedzieć za co ?
- No nie wiem, może za odebranie mi dziewictwa ?
- Drugi raz już tego nie zrobię kochanie. Obiecuję - zaśmiałem się widząc jej minę
- No co ty nie powiesz ?!
- Ale mam ochotę - wyszeptał
- Na co ?
- Na Ciebie - powiedziałem i jednym ruchem przyciągnąłem ją do siebie
- A psik ! - kichnęła mi prosto w twarz
- Fuu... ! Zlizuj to teraz ! - krzyknąłem i wybuchłem śmiechem
Rose Pov
- Sam se to liż !
- Lizać to ja mogę Ciebie - powiedział i to zrobił
Zaczął mnie lizać jak pies !
- Dobrze ty się czujesz ? - zapytałam rozbawiona
- Ja ? Doskonale ! Dlaczego pytasz ?
- Bo liżesz mnie jak jakiś buldog ?
- Lubię Cię lizać
- Idiota - zaśmiałam się i go odepchnęłam
- O co ci chodzi ?
- O co mi chodzi ?! Przed chwilą jeszcze lizałeś mi twarz durniu !
- I tak to lubisz mała !
- Nie, nie lubię
- A mnie lubisz?
- Co to za pytanie ?
- Proste. Lubisz mnie czy nie ?
- Ale lubisz w sensie takim, że kolegę ?
- No tak, chyba, ze ty mnie tak no wiesz lubisz lubisz bardziej jakoś - poruszył dwuznacznie brwiami
Kurwa...
- Jaja sobie robisz ?! Lubię Cię i to wszystko
- Ale lubisz czy tak wiesz no, lubisz lubisz ?
- A co to za różnica ?
- No właśnie jest różnica
- Posłuchaj mnie teraz ! Lubię Cię jak kolegę i nic więcej. Rozumiesz? - zapytałam lekko poddenerwowana
- Teraz już tak - odpowiedział
- To świetnie - uśmiechnęłam się
- Czyli nie będziemy się dzisiaj pieprzyć ?!
- Luke !
- Co ?!
________________________________________________________________________________
Ach ten nasz Lukey zboczeniec pedofil xD. Już by chciał tylko szeksy uprawiać.
I jak rozdział ? Zależy mi na waszej opinii. Następny będzie nwm kiedy, napewno w przyszłym tygodniu ! Bye xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz